Najtrudniejsza rola to zagrać samego siebie.

Jest taki teledysk kapeli Pink Floyd do utworu Another brick in the Wall. W nim jednakowi, smutni, ubrani na szaro uczniowie idą rządkiem w stronę maszynki do mielenia mięsa. Wpadają do niej i dołem wychodzi jednolita szaro - bura bezkształtna masa. I to jest to, co spotyka nas wszystkich. Schematy, zabijanie indywidualizmu, walka z jakimkolwiek …

Czytaj dalej Najtrudniejsza rola to zagrać samego siebie.

Kiedy maski opadają – o wstydzie, sile i trzeźwieniu.

Ona jest alkoholiczką! Widzisz? Już czwartego drinka pije! Na ostatniej imprezie też się zalała w trupa. Jak jej nie wstyd tak się zachowywać? Kobieta. A pije jak chłop! Nawet jeśli takie słowa nigdy nie padły z ust ludzi, ja zawsze miałam je w głowie. Że tak właśnie jestem odbierana. Wszędzie widziałam spojrzenia, miny, chichoty. Nie …

Czytaj dalej Kiedy maski opadają – o wstydzie, sile i trzeźwieniu.

Jestem prawdziwa. O akceptacji siebie i uzdrawianiu emocji.

Jestem prawdziwa. Nie wymyslili mnie bracia Grimm. Nie jestem sztuczną inteligencją, ani nie zostałam wynaleziona przez sztuczną inteligencję. Jestem prawdziwa i zostałam stworzona z najbardziej fantastycznej materii - atomu. Z niego zbudowane jest wszystko, ludzie, ptaki, kamienie. Woda i ogień. Niebo i ziemia. Wszechświat. Z atomu zbudowane są też emocje, bo atom ma energię. Emocje …

Czytaj dalej Jestem prawdziwa. O akceptacji siebie i uzdrawianiu emocji.

Ja wam pokażę, czyli jak nie zostałam kobietą idealną.

Kiedy już na dobre rozpędziłam moją trzeźwość, pomyślałam sobie: no to ja wam teraz pokażę! Jestem już trzeźwa, a więc muszę zachowywać się w określony sposób, robić określone rzeczy i w ogóle być określonym człowiekiem. Oczywiście wiedziałam, na czym to polega. Przecież miałam od dzieciństwa przez całą młodość aż po dorosłość wgrywane różne memy na …

Czytaj dalej Ja wam pokażę, czyli jak nie zostałam kobietą idealną.