Wyróżnione

Gdzie jest dno alkoholizmu? Przychodzi szybciej, niż myślisz.

Bierzesz pierwszy łyk i jesteś panem świata. Znasz to uczucie? Rodzi się błogostan. To, co ciągle wyje w środku, nagle cichnie. Można odetchnąć. Kolory są jakby żywsze, ludzie ciekawsi, a impreza, która jeszcze przed chwilą wydawała się nudna, staje się najlepszą w tym miesiącu. Tylko że na drugi dzień trzeba jeszcze wstać i żyć.  Bo …

Czytaj dalej Gdzie jest dno alkoholizmu? Przychodzi szybciej, niż myślisz.

Alkoholizm – choroba, której nikt nie chce widzieć.

Usłyszałam ostatnio zdanie, że alkoholizm jest chorobą na życzenie. Naprawdę? Alkoholik to osoba, która chce pić. Która świadomie wybiera picie. Tak myśli znakomita cześć społeczeństwa. Jak można robić cokolwiek świadomie, kiedy wola sparaliżowana jest przez neurotoksynę? Jakiego można dokonać wyboru w momencie, kiedy alkohol chemicznie zmienia mózg? To jest trochę jak z syfilisem. Nawiązując kontakt …

Czytaj dalej Alkoholizm – choroba, której nikt nie chce widzieć.

Nikt tego nie wybiera.

Alkoholik - menel, żul, lump, pijaczyna, męt, moczymorda, opój, szumowina. Kto wstaje rano w zdrowiu, w sile i energii i postanawia zostać moczymordą? Kto świadomie postanawia zruinować życie sobie i bliskim? Nikt. I ja też tego nie zrobiłam. Nie wezmę odpowiedzialności za to, że dostałam chorobę, o którą nie prosiłam. Nie będę do końca życia …

Czytaj dalej Nikt tego nie wybiera.

Odliczanie do życia.

"Zastrzeliłem siępaździernikiem w łebw bramie obok mnieleżał martwy i modlił się jak mógłten sam pijany bóg którego ja wzywałem".Coma System Anno Domini 2021/październik Leżę i zdycham. Odcinam rzeczywistość za pomocą flaszki. Od rana rozpoczynam odliczanie. Pięć godzin pracy. Dojazd do domu. Przygotowanie obiadu i ogarnięcie mieszkania to kolejne kilka godzin. W tym czasie, po południu, …

Czytaj dalej Odliczanie do życia.

Cz. 2. Nałogowa regulacja uczuć. Koszty.

"(...) Litr wina i pół wódkiI sześć szlugów byś palił i snuł smutki(...) Litr wódki i pół winaKoniec lipca, za chwilę już znów zima."Taco Hemingway - Następna stacja Kiedy się jest wysoko funkcjonującą alkoholiczką nie widzi się na pierwszy rzut oka strat. Bo niby gdzie? Rodzina? Jest. Partner? Jest. Dziecko? Jest. Praca? Jest. No to …

Czytaj dalej Cz. 2. Nałogowa regulacja uczuć. Koszty.

Upadłam, zapiłam, wstałam i idę dalej.

"Potykam się, więc ręce w przód, do góry twarz, w dół lecę! O ciemny Boże mego życia miej mnie w swej opiece" J. Kaczmarski - Przypowieść o ślepcach Zapiłam. Po trzech latach i ośmiu miesiącach trzeźwości wsiadłam w auto, pojechałam na stację, kupiłam 0,7l gorzały i upodliłam się w sposób spektakularny. Emocje ostatnich tygodni dały …

Czytaj dalej Upadłam, zapiłam, wstałam i idę dalej.

Bezsilność wobec alkoholu – mój pierwszy krok do trzeźwego życia.

"Krok 1 Anonimowych Alkoholików: Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu - że nasze życie stało się niekierowalne". Łatwiej powiedzieć, niż zrobić, prawda? Mitingi Anonimowych Alkoholików, sale terapii uzależnień, fejsbuki i czaty samopomocowe ludzi uzależnionych pełne są osób, które szukają pomocy i bardzo długo nie potrafią zrozumieć, że tak naprawdę jedyną rzeczą, jaką muszą zrobić, żeby …

Czytaj dalej Bezsilność wobec alkoholu – mój pierwszy krok do trzeźwego życia.

Nie będę plastikiem w lesie.

"Głowa spuszczona w dół Palec i ekran to Twój Bóg Nie chcesz dotykać gwiazd Nie bawi mnie martwy świat" Witek Muzyk Ulicy Zanurzam się w zieleń. Moje stopy toną w wilgotnej porannej trawie, a ja zdaję sobie sprawę, że tutaj, w przyrodzie, mogę zawsze znaleźć swoją siłę. Każde miasto kończy się w którymś momencie, a …

Czytaj dalej Nie będę plastikiem w lesie.

Za mnie.

"Miejcie odwagę...nie tę tchnącą szałem, Która na oślep leci bez oręża, Lecz tę, co sama niezdobytym wałem Przeciwne losy stałością zwycięża". J. Wójcicki Pomóżcie mi! Ja nie dam rady sama! Niech ktoś to ogarnie! Załatwi, posprząta, naprawi. Za mnie. Ileż to razy myślałam lub wypowiadałam te słowa. Słowa, zakotwiczone pewnie w dzieciństwie, kiedy ktoś myślał …

Czytaj dalej Za mnie.

Ja już nie tracę. Mam głos. Mam ciało. Mam prawo.

Nie stłuczesz mnie znów Wiem już, że jestem z gliny Ale z ogniem w środku. Moja cisza Alkoholizm to ciągła utrata. Tracimy rodzinę, przyjaciół, zdrowie, pieniądze. Ale jest coś, co boli bardziej niż utrata tego wszystkiego. Ma to miejsce, kiedy znika godność osobista. Dzieje się to czasem bardzo powoli, wręcz niezauważalnie. I nagle odwracam się, …

Czytaj dalej Ja już nie tracę. Mam głos. Mam ciało. Mam prawo.