Wyróżnione

W starym otoczeniu trudno stać się kimś nowym. O trzeźwieniu i zaczynaniu od zera.

Czasami żeby dotrzeć do samej siebie, trzeba wyruszyć w drogę. Moja droga to nie tylko podróż w głąb siebie, ale także dystans przebytych kilometrów, miejsca i ludzie, których spotykałam na swojej drodze. Bo to jest prawda, że gdziekolwiek się udasz, Twoje problemy pojadą tam razem z Tobą. Ale równocześnie będąc gdzie indziej można zobaczyć siebie …

Czytaj dalej W starym otoczeniu trudno stać się kimś nowym. O trzeźwieniu i zaczynaniu od zera.

Alkohol a lęk. Im dłużej pijesz, tym bardziej się boisz.

Boisz się, prawda? Im dłużej pijesz, tym bardziej się boisz. Kiedyś wydawało Ci się, że po alkoholu jesteś odważna i nie ma dla Ciebie nic niemożliwego. Kiedy byłaś pijana, miałaś wielkie plany, zdobywałaś super partnera, pracę, najwyższy szczyt, szacunek, pieniądze i sławę. A potem budziłaś się na kacu przerażona własnymi pomysłami, niezdolna nawet do ogarnięcia …

Czytaj dalej Alkohol a lęk. Im dłużej pijesz, tym bardziej się boisz.

DOŚĆ! Nikt za Ciebie nie odwali Twojej roboty.

Nikt za Ciebie nie odwali Twojej roboty. Czytam wpisy ludzi chorych, złamanych, szukających pomocy. Każdy liczy na cud. Na to, że wystarczy wypowiedzieć życzenie i wszystko zmieni się w sposób samoistny. Otóż nie zmieni. Żaden człowiek nie da Ci tego, czego szukasz. Żadne obce doświadczenie nie wpłynie na Twoje życie w sposób, o którym marzysz. …

Czytaj dalej DOŚĆ! Nikt za Ciebie nie odwali Twojej roboty.

Gdzie jest dno alkoholizmu? Przychodzi szybciej, niż myślisz.

Bierzesz pierwszy łyk i jesteś panem świata. Znasz to uczucie? Rodzi się błogostan. To, co ciągle wyje w środku, nagle cichnie. Można odetchnąć. Kolory są jakby żywsze, ludzie ciekawsi, a impreza, która jeszcze przed chwilą wydawała się nudna, staje się najlepszą w tym miesiącu. Tylko że na drugi dzień trzeba jeszcze wstać i żyć.  Bo …

Czytaj dalej Gdzie jest dno alkoholizmu? Przychodzi szybciej, niż myślisz.

Alkoholizm – choroba, której nikt nie chce widzieć.

Usłyszałam ostatnio zdanie, że alkoholizm jest chorobą na życzenie. Naprawdę? Alkoholik to osoba, która chce pić. Która świadomie wybiera picie. Tak myśli znakomita cześć społeczeństwa. Jak można robić cokolwiek świadomie, kiedy wola sparaliżowana jest przez neurotoksynę? Jakiego można dokonać wyboru w momencie, kiedy alkohol chemicznie zmienia mózg? To jest trochę jak z syfilisem. Nawiązując kontakt …

Czytaj dalej Alkoholizm – choroba, której nikt nie chce widzieć.

Nikt tego nie wybiera.

Alkoholik - menel, żul, lump, pijaczyna, męt, moczymorda, opój, szumowina. Kto wstaje rano w zdrowiu, w sile i energii i postanawia zostać moczymordą? Kto świadomie postanawia zruinować życie sobie i bliskim? Nikt. I ja też tego nie zrobiłam. Nie wezmę odpowiedzialności za to, że dostałam chorobę, o którą nie prosiłam. Nie będę do końca życia …

Czytaj dalej Nikt tego nie wybiera.

Odliczanie do życia.

"Zastrzeliłem siępaździernikiem w łebw bramie obok mnieleżał martwy i modlił się jak mógłten sam pijany bóg którego ja wzywałem".Coma System Anno Domini 2021/październik Leżę i zdycham. Odcinam rzeczywistość za pomocą flaszki. Od rana rozpoczynam odliczanie. Pięć godzin pracy. Dojazd do domu. Przygotowanie obiadu i ogarnięcie mieszkania to kolejne kilka godzin. W tym czasie, po południu, …

Czytaj dalej Odliczanie do życia.

Cz. 2. Nałogowa regulacja uczuć. Koszty.

"(...) Litr wina i pół wódkiI sześć szlugów byś palił i snuł smutki(...) Litr wódki i pół winaKoniec lipca, za chwilę już znów zima."Taco Hemingway - Następna stacja Kiedy się jest wysoko funkcjonującą alkoholiczką nie widzi się na pierwszy rzut oka strat. Bo niby gdzie? Rodzina? Jest. Partner? Jest. Dziecko? Jest. Praca? Jest. No to …

Czytaj dalej Cz. 2. Nałogowa regulacja uczuć. Koszty.

Upadłam, zapiłam, wstałam i idę dalej.

"Potykam się, więc ręce w przód, do góry twarz, w dół lecę! O ciemny Boże mego życia miej mnie w swej opiece" J. Kaczmarski - Przypowieść o ślepcach Zapiłam. Po trzech latach i ośmiu miesiącach trzeźwości wsiadłam w auto, pojechałam na stację, kupiłam 0,7l gorzały i upodliłam się w sposób spektakularny. Emocje ostatnich tygodni dały …

Czytaj dalej Upadłam, zapiłam, wstałam i idę dalej.

Bezsilność wobec alkoholu – mój pierwszy krok do trzeźwego życia.

"Krok 1 Anonimowych Alkoholików: Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu - że nasze życie stało się niekierowalne". Łatwiej powiedzieć, niż zrobić, prawda? Mitingi Anonimowych Alkoholików, sale terapii uzależnień, fejsbuki i czaty samopomocowe ludzi uzależnionych pełne są osób, które szukają pomocy i bardzo długo nie potrafią zrozumieć, że tak naprawdę jedyną rzeczą, jaką muszą zrobić, żeby …

Czytaj dalej Bezsilność wobec alkoholu – mój pierwszy krok do trzeźwego życia.